ksiegao mniefavoryzuj
Frustrujące. Nie mam pojęcia co zrobić i jak już podjęłam decyzje, by dać temu tyle czasu ile potrzeba, poczekać aż wszystko samo się rozwiążę to z każdym dniem jest coraz gorzej. Ile można czekać? Do tego jakieś przelotne znajomości na które nie mam siły i chęci, bo zawsze istnieje nawet niewielka szansa, że zmienisz zdanie, że ja zmienie zdanie, że jakimś cudem znów na siebie wpaniemy i nie wiem co miałabym wtedy zrobić. Jestem za bardzo Twoja, żeby interesował mnie ktokolwiek inny.
Nie pośpię sobie w ten weekend, nie odpocznę. To dobrze, zamknięta w czterech ścianach wpadam na naprawdę dużo złych pomysłów i zdecydowanie za dużo myślę.
Z ciekawostek to w ramach wiosennej pracy nad samą sobą wraz z K. urządziłyśmy sobie zakład- a6w, która pierwsza wymięknie- motywacja razy milion, za bardzo nie lubię przegrywać. Nie jest źle!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Jak krótko musiałam czekać, niesamowite, jakbym sama się o to prosiła. Przewiduję brak snu dzisiaj, nie ma się co dziwić, jestem na skraju psychicznej i fizycznej wytrzymałości (sic!). Siedemnaste dni miesiąca to najgorsze dni miesiąca, ciężko w to uwierzyć.
Na chwilę obecną, pierwszy raz od dłuższego czasu, mam najzwyczajniejszą na świecie ochotę napić się wódki. Cała ta sytuacja, ta bezsilność, nie mam pojęcia co ze sobą zrobić i jakoś nie widzę innej opcji.
I chyba najgorsze jest to, że nie chcę Cię już widzieć, bo tak bardzo się boję, że znów zniszczę to co jest między wami. Boję się, że zepsuję coś co świadomie wybrałeś i tak bardzo się za to znienawidzę. Bądź, kurwa, szczęśliwy, nawet kosztem mojego szczęścia. Pewnie zasłużyłeś.


Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
I znów nie śpię. Dziwna sytuacja doradzać w sprawach sercowych komuś na kim tak bardzo nam zależy, wiedzieć, że mówimy o samych sobie, a i tak doradzać coś co od razu nas rozdzieli. Chyba chcę mieć pewność, że podejmiesz świadomą decyzję.
Wyjazd robi się coraz bardziej realny, boję się, że do września wszystko sobie poukładam i już wcale nie będę chciała wyjeżdżać, że będę chciała zostać z Tobą.
Szkoda rezygnować z takiej szansy dla czegoś co wcale nie jest takie pewne.
Powoli robi się ładnie, pogoda robi się ładna, ja zaczynam ładnieć (sic!), my zaczynamy ładniej wyglądać razem.
Wracam troszkę na stare śmieci i zaczynam z M. realizować jakieś dawno zapowiedziane projekty, będziemy jeszcze siać zniszczenie, you will see!
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Znów Polska, ciężko spoglądać przez okno na brudne bloki, ciężko wychodzić z domu przy tak smutnej pogodzie, ciężko planować kolejne dni z myślą, że jest się właśnie tutaj, że jest tak inaczej. Może tak jest, że to uczucie powoduje, że naprawdę chcę tam wrócić, na jeszcze dłużej, na zupełnie innych warunkach. Może to to uczucie, a może fakt, że wrócisz tam razem ze mną?
Mam wrażenie, że trochę się zmieniłam, nagle pewne decyzje robią się łatwiejsze do podjęcia, patrze na świat trochę mniej sceptycznie, nabieram wiatru w skrzydła.
Chciałabym mieć jutrzejszy dzień za sobą, już jutro powinnam wiedzieć co mniej-więcej dzieję się w Twojej głowie. Co dzieje się między nami.
Dobre wieści? Wiem kim chcę być, znam ideał do którego chcę dążyć, mam pewien obraz w swojej głowie i chęć do jego realizacji. Trzymam kciuki za samą siebie, możecie zrobić to samo.


Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Chyba powinnam sprawic sobie psychoterapeute albo biografa, bo to co siedzi teraz w mojej glowce, to co sie dzieje w moim zyciu trzeba komus zwyczajnie powiedziec. Ostatnie dni spedzam na zachodzie Francji (stad m.in. brak polskich znakow) starajac sie chociaz troche odpoczac i chociaz troche pewne sprawy sobie poukladac. Plusy sa takie, ze zaliczylam pare naprawde przyjemnych wieczorow, minusy, ze w obecnej sytuacji nie moge ani odpoczac ani czegokolwiek sobie poukladac. Ciezko mi sobie wyobrazic powrot do Gdanska, powrot do codziennosci do ktorej nie spieszy mi sie ani troche. Z drugiej strony za pare dni moja, moze nawet nasza, sytuacja bedzie coraz bardziej jasna.
Czasem ukladam to sobie wszystko w glowie, mysle jak wytlumaczylabym to calkiem postronnej osobie. Dzis o 4:40 nie umialam wytlumaczyc tego nawet samej sobie, ciezko wyjasnic cos czego sami nie potrafimy zrozumiec. Co sie miedzy nami stalo i czy cokolwiek to zmienia? Chcialabym zeby cokolwiek zmienilo? Przeciez to byloby tak inne od tego czego naprawde potrzebuje. Od tego KOGO naprawde potrzebuje.
Za duzo o tym wszystkim mysle, glowo, daj mi spokoj, ladnie prosze.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Idę do przodu, parę słabych jakościowo postanowień noworocznych i parę zupełnie niepotrzebnych planów na najbliższą przyszłość. Co się ze mną dzieję? Podsumowania roku 2011 nie mają w moim przypadku większego sensu, wszystko się zmieniło, okazuję się, że rok to cholernie długo, zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja. Nie gniewam się, w gruncie rzeczy moje życie jest całkiem zjadliwie i mimo braku snu w jakiejkolwiek najbliższej przyszłości i koniecznych wizyt u lekarza na które nigdy nie mam czasu. Dzisiaj męczę francuski i nadrabiam czytelnicze zaległości, obiecałam sobie powrót do żywych, so lets get this party started.
A Sopot jest miastem, które zaskakuje mnie przy każdej imprezowo-nocnej wizycie, rzeczy, które tam się dzieją przekraczają ludzkie pojęcie i na trzeźwo nie idzie zrozumieć tego wszystkiego co miało miejsce zarówno parę dni temu jak i przy każdej naszej wizycie. Polecam serdecznie.

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Lubię takie dni jak dziś, prawie trzy godziny snu, ponad osiem godzin dzikiego zapierdolu i kolejne trzy godziny snu dziś, by mieć chociaż trochę siły na kolejne osiem godzin dzikiego zapierdolu jutro. Nie ma tego złego, cośtamcośtam, uczę się tych wszystkich ważnych rzeczy, które są tak istotne w dorosłym (?) życiu, a w moich żyłach obecnie płynie czysta kawa, ah, no i może trochę tequili.

Grudzień to zły miesiąc, dwa dni do czternastego grudnia i pięć do siedemnastego, złe rzeczy lubią urządzać sobie pierdolone kumulacje. Nie mam pojęcia co zrobić w czwartek, co mam Ci powiedzieć? Wiem jednak co zrobić w sobotę, wiem, że zniknę i nie będzie mnie dla nikogo, to 24 godziny czystej rozpaczy i serii skrajnych emocji.

Grudniu, nadchodzę.

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Dzisiejszy dzień daje mi do myślenia, właściwie nie ma nic złego w moim obecnym życiu. Pierdolić bezsenne noce, rzeczy się układają. Od dziś do szesnastego grudnia na mojej mordce będzie można zobaczyć lekko nieobecny uśmiech, który powróci osiemnastego grudnia by zostać ze mną jak najdłużej. Jutro O przychodzi na poranną kawę, później edukacja i znów w domu- gotując, piorąc i chodząc na spacery z niepełnosprawnym psem.
Wracam do pisania, drobne poprawki i kartka w kratkę z moimi wywodami będzie leżeć i pachnieć na moim biureczku za czterdzieści minut, później Mistrz i Małgorzata i sen, którego nie zaznałam od tak dawna.
Pozdrawiam z Gdańska Głównego, czterdzieści minut czekania na autobus linii 168 kierunek: Kiełpino Górne (Węsierska) gapiąc się na parę wydobywającą się z moich ust to rzecz idealna na środowy wieczór, polecam.

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Pamiętasz co mówili o zmianach? O tym jak wygląda przyszłość i jak bardzo powinniśmy się jej bać? O tym ile wysiłku będzie nas to kosztować? Zabawne jak dobrze sobie radzę w sprawach, które miały sprawiać tyle trudności. Zabawne jak ciężko jest mi zrobić te wszystkie rzeczy, które powinny być tak proste.
Powinnam odpocząć po ostatnim weekendzie, to źle, że praca, która kiedyś dawała mi tyle przyjemności tak bardzo mnie męczy. Może to wcale nie praca jest tak męcząca? Może to brak snu, nadmiar kawy i zbyt wysokie obcasy?
Ktoś mi powiedział, że to się rozpadnie, że nie przetrwamy tej próby i to wszystko się skończy. Spierdalaj, mamy się cudownie.

Jeszcze miesiąc, trzymaj się, później tylko całe życie. Nikt nie wie ile to jeszcze będzie trwać, wszyscy mamy nadzieję, że Ty też tego nie wiesz.

Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Nie można zatrzymać czasu, czasem tak bardzo chciałabym zatrzymać czas, powstrzymać to co nieuniknione, przygotować się do tego. Podobno zmiany są czymś pożytecznym, podobno wiążą się z czymś nowym, może nawet ekscytującym. Ludzie robią się nie do poznania, ja zostaję w miejscu, zostaje taka sama, w tym samym miejscu. Dzieją się rzeczy, których nigdy bym nie przewidziała. Tak cieszę się z decyzji, której tak długo żałowałam, wygląda na to, że wyjście z sytuacji, którego czasem nawet nie braliśmy pod uwagę może być najlepsze. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, tak powiadają. To napewno jakiś nowy rozdział w życiu, nowa przygoda przez którą będę musiała przejść sama i nawet nie wiem czy powinnam dopisać "niestety", zbyt wiele się zmieniło, bym mogła wiedzieć czy powinnam czegoś żałować.
Chciałabym odpocząć, chciałabym poczuć promienie lata na twarzy, poczuć coś czego nie czułam od tak dawna.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Coś dobrego jest w tej temperaturze, coś co dodaje energii, uspokaja. Nie ma nic piękniejszego niż deszcz po całym dniu upałów. Deszcz bywa bardzo dobry.
Powinnam się położyć, moje problemy ze snem stają się coraz bardziej irytujące, przecież sen jest dobry, tak mówią.
Ostetnie dni mają w sobie coś oczyszczającego, cieszy mnie myśl, że mi przeszło, że powoli przechodzi wszystko co tak bardzo mi przeszkadzało. To wszystko odchodzi, znika i jestem prawie pewna, że jeszcze trochę i tego wcale nie będzie. Trzeba być silnym, trzeba.

-Mam wszystko.
-Nie masz miłości, wiesz o tym.
-Pieprzyć miłość, po co komuś miłość jak masz wszystko inne?

Zabawne jak pewne rzeczy sie zmieniają.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Zawsze lubiłam jeździć samochodem w nocy, szczególnie jak padało. Uwielbiałam patrzeć na światła odbijające się w kroplach na szybie, uwielbiałam wtedy milczeć i spoglądać w przestrzeń. Wczorajsza, jakże bolesna, nocna podróż samochodem była inna, pełna bólu, jak droga do szpitala nie może być bolesna? Tak czy innaczej, cieszę się, że jestem w domu.
Świat po nieprzespanej nocy jest inny, spokojniejszy.
Martwi mnie to, że o niczym nie marzę, jak mam dążyć do szczęścia jeżeli nie jestem pewna czego tak naprawdę pragnę? Powinnam wiedzieć co siedzi w mojej głowie.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Powinnam już się zbierać do wyjścia, ale siedzę tutaj, jeszcze w bieliźnie i nie zamierzam się ruszać. Mam jakieś piętnaście minut, nie zamierzam się ruszać. Kiedyś postanowiłam sobie, że będę dążyć do samodoskonalenia i właśnie, pijąc poranną kawę, zastanawiam czy chociaż trochę mi się udało.
Nigdy nie radziłam sobie z wyrażaniem uczuć, wiecie, lubie pewne rzeczy zatrzymywać tylko dla siebie, nie mówić o nich nikomu i nie oczekiwać, że ktoś będzie umiał przejrzeć mnie na wylot. To zabawne, gdy ktoś przygotowuje mi jakąś analize psychologiczną, a ja tylko patrzę na niego i śmieję się z tego jak bardzo się myli. Bycie nieprzewidywalnym jest dobre, bycie osobą o której nikt nie ma pojęcia jest dobre, przecież nie ma nic złego w tajemnicach. Mówią, że tajemnice są pociągające.
Zostało siedem minut. Powinnam wstać, powinnam wyjść.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Żałuję, że nie mam czasu, szczególnie teraz. Wiosna jest taka piękna, wszystko jest takie piękne, ludzie się uśmiechają, ja się uśmiecham.
Biorąc pod uwagę, że ostatnimi czasy siedzę zamknięta w czterech ścianach... Boże, wiosna jest taka piękna.
Dobrze mi się żyje ostatnio, dużo się dzieje, mam sporo pracy, ale mam co ze sobą robić i nie starcza mi czasu nawet na zmartwienia. To dobrze, jeżeli mamy zastanawiać się nad czymś złym lepiej wcale się nie zastanawiajmy.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Gdybym mogła dałabym Ci buziaka prosto w czoło. Nie ma Ciebie, tak bardzo żałuję, że nigdy Cię nie będzie. Nie jestem zła, jestem tylko lekko zawiedziona. Przecież ludzie odchodzą, prawda? Mówią, że śmierć to jedyna pewna rzecz w naszym życiu.
Na dzień dzisiejszy nie jestem pewna nawet śmierci.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Mój Profil

Podlinkuj

2010
luty (3)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (1)
wrzesień (1)
październik (3)
listopad (2)
grudzień (3)

2011
styczeń (1)
luty (1)
marzec (2)
maj (2)
czerwiec (1)
sierpien (1)
listopad (2)
grudzień (1)

2012
styczeń (1)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (1)

brak kategorii (35)
wszystkie (35)

sunlightjagodziankaa

OCENY
krytyka



Lay Mariisha. Więcej na TheCorationS. Photo: Khomenko.